Oparta na faktach, wzruszająca podróż Alvina, który jedzie traktorkiem przez Amerykę, by pojednać się z chorym bratem. Najbardziej „cichy” film Davida Lyncha — o przebaczeniu i przemijaniu.
Staruszek Alvin Straight wyrusza w samotną podróż z Iowa do Wisconsin, żeby po latach milczenia pojednać się z ciężko chorym bratem. Ponieważ nie może prowadzić samochodu, wybiera najprostszy możliwy środek transportu: mały traktor z przyczepką.
Jedzie powoli, lokalnymi drogami, przez pola i miasteczka, z noclegami „gdzie akurat zapadnie zmrok”. Po drodze spotyka ludzi, słucha ich historii i jakby krok po kroku porządkuje własne życie — bez pośpiechu, za to z uważnością.
To ciepła, prosta opowieść o upartości, wolności i tym, że czasem najdłuższa droga prowadzi do jednego, najważniejszego słowa: „przepraszam”.